Jubileusz. Krzysztof Skórczewski. Miedzioryty


gmach główny

kwiecień– grudzień 2022


W tym roku Muzeum Miedzi w Legnicy świętuje podwójny jubileusz. Pierwszy to oczywiście 60. rocznica powołania do życia naszej instytucji. Drugi wiąże się z 75. rocznicą urodzin autora pierwszych współczesnych miedziorytów, które trafiły do naszych zbiorów, zapoczątkowując kolekcję polskiego miedziorytu.

 
Krzysztof Witold Skórczewski urodził się w 1947 r. w Krakowie. W latach 1965–1971 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie uzyskał dyplom na wydziale grafiki. Od 1970 r. brał udział w konkursach i wystawach grafiki studenckiej. Do roku 1976 powstało 30 linorytów, uprawiał też grafikę użytkową.
W trakcie studiów w Królewskiej Wyższej Szkole Artystycznej w Sztokholmie w 1976 r. podjął próby rytowania w miedzi. Tej technice pozostaje wierny do dziś. Od roku 1994 powstawały też cykle pasteli i akwareli. Przez 50 lat pracy artystycznej Skórczewski wziął udział w ponad 200 wystawach zbiorowych i licznych wystawach indywidualnych. Wiele prac ofiarował na  aukcje charytatywne. Jest twórcą około 250 miedziorytów.
Muzeum Miedzi jako jedyna instytucja w Polsce może się pochwalić kompletnym zbiorem miedziorytów Krzysztofa Skórczewskiego, a do wielu z nich także szkice, odbitki próbne i matryce ofiarowane przez artystę (ponad 350 prac ).
Wystawę  rozpoczynają autoportrety artysty. Najnowszy powstał na 70. urodziny  i prezentuje nam jego twarz czytelną i wyrazistą tylko w połowie. Ta precyzyjnie „wykreślona” mnogością rytów, ze szczególnie drobiazgowo potraktowanym okiem, kontrastuje z ta niedopowiedzianą, tylko umownie zaznaczoną. Mówi z jednej strony o gotowości artysty na spotkanie z naszą uważnością i atencją dla niego, oraz jego twórczości, z drugiej ukazuje osobność, tajemnicę i to, co niedookreślone…
Inne autoportrety także pokazują twarz tylko w połowie, bo są portretami profilowymi. Za autoportretami zaczynają się „ogrody”. W ogrodników i opiekunów tych wypielęgnowanych przestrzeni wciela siebie i swoją żonę Magdalenę, z czasem pojawiają się synowie, ostatnio synowe i wnuczka. W ogrodach możemy prześledzić nie tylko drobiazgowo i niemal encyklopedycznie  przedstawione rośliny, ale także ich mieszkańców: ptaki, owady, szczególnie motyle, gniazdka, jajka…
Osobnym zagadnieniem są tematy związane z rodzinnym miastem, czyli Krakowem, ale tu także motyw ogrodu jest ważny.
W kolejnej sali znalazły się prace poświęcone artystycznym reminiscencjom z podróży ‒ przede wszystkim do Włoch, które na zawsze pozostały odniesieniem dla przedstawień architektonicznych, ale także do Petersburga (który nazywał się w czasie jego młodzieńczej podróży Leningrad), do Stanów Zjednoczonych, gdzie prowadził wykłady, do Francji czy ostatnio do Chin, gdzie także zajmował się dydaktyką.
W tej sali są także miedzioryty, które dla mnie obrazują „zmagania” artysty.  Grafiki Moja Arka, Moja Wieża Babel ale także Diabeł, Nauka latania, Opętanie, Gimnastyka, Lina są osobistym zapisem tego stanu i procesu. Tu także mamy dwie prace dedykowane naszemu muzeum. Pierwsza była Bitwa powstała w 1991 r. dla uczczenia powstania naszego oddziału w Legnickim Polu, do którego to tematu artysta powrócił po dziewięciu latach tworząc grafikę Bitwa z autoportretem w tle. Drugą jest Pałac pod Miedzią, gdzie prezentujemy także płytę miedziorytniczą, szkice i odbitki próbne, tzw. stany.
Tu także rozpoczyna się ekspozycja największej części naszej kolekcji, którą określiłam jako fascynacje artysty. Zaczynamy ją od prac, w których widzimy zafascynowanie Skórczewskiego w sferze natury umiejętnością latania, w sferze kultury fenomenem włoskiego Renesansu.
W korytarzu prezentujemy płyty miedziorytnicze do pierwszych prac i grafiki z czytelną fascynacją kobiecym ciałem przemieniającym się w mityczne czy mitologiczne stwory. W drugiej części pałacu pokazujemy prace z tematami muzycznymi w twórczości Skórczewskiego, powstały w latach 80. cykl prac Lalki, największą fascynację obok natury, czyli tematy architektoniczne i cykl Wieże. Przechodzimy od niego do motywów biblijnych i mitologicznych reprezentowanych przez kilka wersji Wieży Babel i Arki do Ikara i Tezeusza, Minotaura. W ostatniej sali eksponujemy postaci Aniołów (niekoniecznie tylko jako mieszkańców nieba) i bliskie artyście zwierzęta (psy i koty, także te dzikie – jak w przedstawieniu Raj).    

Dziesięć lat temu wystawą naszej kolekcji miedziorytów Krzysztofa Skórczewskiego  Muzeum Miedzi w Legnicy inaugurowało obchody 50-lecia istnienia, po dziesięciu latach nawiązujemy do tej dobrej tradycji.

Kurator wystawy: Łucja Wojtasik-Seredyszyn