ja_mageia_template_v1.2_1.5.x

Nowa wystawa


„Rozstrzelane miasta.
Poznań – Budapeszt 1956"


Akademia Rycerska





  • Narrow screen resolution
  • Wide screen resolution
  • Decrease font size
  • Default font size
  • Increase font size
Home Eksponat miesiąca Próbny odlew dzwonu kuranta legnickiego z 1893 r.
Próbny odlew dzwonu kuranta legnickiego z 1893 r. PDF Drukuj
Archiwum - Eksponat miesiąca
piątek, 01 lutego 2013 11:56

Próbny odlew dzwonu kuranta legnickiego z 1893 r.
ML/M 2018
Pozyskany do zbiorów w 2011 r.
jako dar fundacji Erika-Simon-Stiftung z Rinteln (Niemcy)
brąz, odlew, h 18,5/21, śred. przy dolnej krawędzi 21 cm, waga 4,5 kg

Próbny odlew dzwonu kuranta legnickiego z 1893 r.

W 1893 r. na nowo wzniesionej wieży południowej kościoła Św. Piotra i Pawła w Legnicy zawisło 19 dzwonów rzadko dziś spotykanego instrumentu, zaliczanego do idiofonów naczyniowych, czyli kuranta dzwonowego. Instrument ten, nazywany też z francuska carillonem, został ufundowany przez legnickiego mistrza stolarskiego Eduarda Konrada.
Zmarły w 1883 r. fundator przeznaczył na ten cel znaczną kwotę, która pokryła nie tylko koszt wykonanie carillonu, ale złożyła się też na fundusz budowy wieży południowej, na której ów instrument miał zawisnąć.
Kurant składał się z 19 dzwonów różnej wielkości i o łącznym ciężarze 3500 kg, odlanych z brązu w ludwisarni Franza Schilinga, w miejscowości Apolda (Austria).
Kunszt odlewu i ostatecznej obróbki polegał na nadaniu każdemu z dzwonów takiego stroju, aby wydobywane z nich kolejno dźwięki  tworzyły  następstwo tonów o określonej wysokości brzmienia. Umożliwiało to wygrywanie na nich melodii jednogłosowych, głównie  z repertuaru protestanckich pieśni religijnych, choć zdarzyło się raz, że w czasie wizyty cesarza dzwony kuranta wygrywały też i świeckie utwory.
Możliwe to było, dzięki  wyposażeniu kuranta w automatyczny mechanizm uruchamiany przez zegar wieżowy. Mechanizm ten, zastosowany po raz pierwszy w XV w. na wieży opactwa  w Heverlee (Belgia), składał się z obracającego się metalowego walca, na którym umieszczone były sztyfty napinające dźwignie młotków uderzających w krawędzie płaszcza dzwonu. Dzięki wymienności sztyftów na walcu, można było „programować” różne melodie.  Co godzinę, oprócz ciszy nocnej, kurant wygrywał trzy chorały dostosowane do pory dnia i kalendarza liturgicznego. Gra kuranta wieżowego każdorazowo poprzedzała wybijanie pełnych godzin przez dzwon zegarowy.
Instrument ten i jego muzyka były sporą atrakcją nie tylko dla Legniczan. Drugiego takiego urządzenia nie było na całym ówczesnym Śląsku. Liczna publiczność, zwłaszcza w czasie tradycyjnych festynów strzeleckich, chciała nie tylko  go słuchać, ale też wspiąć się po stromych i wąskich stopniach na wieżę kościelną, aby podziwiać  dzwony i sam mechanizm kuranta. Jego dźwięki rozbrzmiewały nad legnickim rynkiem przez ponad 40 lat.
W 1944 r. dzwony kuranta oraz dwa inne dzwony z wieży południowej zostały przejęte na cele wojenne i przetopione w Hamburgu. Ocalał jedynie mechanizm napędowy wraz z walcem, który od 2002  r. znajduje się w Muzeum Zegarów Wieżowych, oddziale Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.
W 2002 r. na wieży południowej, teraz już Katedry Św. Apostołów Piotra i Pawła, zawisły ponownie dzwony kuranta, ufundowanego tym razem przez dawnego mieszkańca Dolnego Śląska Gerard Simona (1914-2008), który zapamiętał z lat młodości tę osobliwość legnicką. Brak nad Legnicą dźwięków dzwonów wygrywających pieśni kościelne nie dawał mu spokoju. Założona przez niego fundacja, nazwana na cześć  zmarłej żony Erika-Simon- Stiftung sfinansowała zatem wykonanie w Holandii nowego kuranta. Początkowo zwrócono się w tej sprawie do funkcjonującej nadal w Apoldzie ludwisarni, która wykonała pierwszy legnicki kurant. Okazało się wówczas, że odlewnia ta posiada nadal jego pełną dokumentacje a ponadto 4 próbne odlewy najmniejszych dzwonów kuranta z 1893 r. Legnicki kurant był bowiem pierwszym tego typu zleceniem realizowanym przez tę renomowaną ludwisarnię  Franza Schillinga. Firma, aby dobrze wywiązać się z nałożonego zadania, wykonała kilka próbnych odlewów. Fundacja Erika-Simon-Stiftung fundując nowy kurant dla Legnicy, weszła też w posiadanie trzech wspomnianych próbnych odlewów, stanowiących szczególną pamiątkę po pierwszym legnickim kurancie, ale też źródło informacji na temat stopu z jakiego został odlany, kształtu oraz sposób wykonania dekoracji. Dla prezentacji brzmienia tych próbnych odlewów zostały one umocowane za pomocą metalowych trzpieni do drewnianych podstaw, co umożliwia wydobywanie z nich, za pomocą metalowej pałki, właściwego tonu dzwonu. Drewniane podstawy opatrzone zostały ponadto tabliczkami dedykacyjnymi. Pan Simon przekazał po jednym takim dzwonie ks. infułatowi Władysławowi Bochnakowi, proboszczowi parafii katedralnej i Liegnitzer Sammlung w Wuppertalu. Zamiarem fundatora było również, aby trzeci dzwon trafił do legnickiego Muzeum. Realizując  jego wolę Zarząd Fundacji w pełnym składzie: Waltraud Simon (Przewodnicząca), prof. Arno Herzig, prof. Herbert Knoblich (członkowie) w dniu 25 czerwca 2011 r. uroczystym aktem przekazali dzwon do zbiorów Muzeum Miedzi w Legnicy.
Na  drewnianej podstawie dzwonu umieszczona jest  metalowa tabliczka  o następującej treści:
ORIGINAL-PROBEGUSS-GLOCKE VON 1893 DER ST. PETER UND PAUL- KIRCHE ZU LIEGNITZ

Fundacja założona przez Gerharda Simona stawia sobie za cel niesienie pomocy, wspieranie i pielęgnowanie sztuki i dziedzictwa kulturowego na terenie Śląska, ze szczególnym uwzględnieniem ratowania zabytków. Między innymi sfinansowała też remont organów w legnickim kościele Marii Panny.
Fundatorów obu legnickich kurantów upamiętniają tablice pamiątkowe z 1896 r. i  2002 r. umieszczone na ścianie zewnętrznej południowej wieży katedry. Z niej rozbrzmiewają kilka razy dziennie melodie wygrywane przez nowy kurant składający się z 18 dzwonów z których tony wydobywają poruszane elektromagnesem metalowe młotki, których praca programowana i sterowana jest elektronicznie. Nowy kurant wykonała ostatecznie, ciesząca się obecnie najwyższa renomą holenderska odlewnia dzwonów w Asten.

Andrzej Niedzielenko


Original-Probegussglocke aus Liegnitz von 1893
ML/M 2018
Erworben für den Museumsbestand 2011
als Schenkung der Erika-Simon-Stiftung aus Rinteln (Deutschland)
Bronze, Guss, h 18,5/21, Schlagringquerschnitt 21 cm, Gewicht 4,5 kg


In dem 1893 wieder errichteten Südturm der Peter und Paul-Kirche in Liegnitz wurden 19 Glocken eines Musikinstruments gehängt, das Seltenheitswert besitzt und zu den Aufschlagidiophonen gehört. Es handelt sich um ein Glockenspiel.  Dieses Instrument, im Französischen „Carillon“ genannt, wurde von dem Liegnitzer Tischlermeister Eduard Konrad gestiftet.
Der 1883 verstorbene Stifter bestimmte zu diesem Zweck eine beträchtliche Summe, die nicht nur die Kosten der Anfertigung des Carillons deckte, sondern  auch den Baufonds des Südturmes unterstützte, in dem es hängen sollte. Das Glockenspiel bestand aus 19 Glocken in verschiedenen Größen, die insgesamt 3500 kg wogen. Es wurde in der Gießerei von Franz Schilling, in der österreichischen Ortschaft Apolda aus Bronze gegossenen.
Die Kunst des Gießens und der letzten Überarbeitung bestand vor allem darin, jeder Glocke die richtige Stimmung zu verleihen, denn die den Glocken entlockten Töne sollten eine Reihe mit entsprechenden Tonhöhen bilden. Man konnte damit einstimmige Melodien, vor allem aus dem Repertoire protestantischer Kirchenlieder spielen. Nur einmal, zum Kaiserbesuch, spielten die Carillonglocken auch weltliche Werke. Dies wurde durch einen automatischen Mechanismus ermöglicht, der von der Turmuhr bewegt werden konnte. Das Uhrwerk, das zum ersten Mal im 15. Jh. im Turm der Heverlee-Abtei (Belgien) benutzt wurde, bestand aus einer sich drehenden Metallwalze, an der Stifte angebracht wurden, die wiederum Hammerhebel spannten, die nacheinander gegen den Schlagring am Glockenmantel schlugen.  Die Stifte an der Walze konnte man wechseln und damit verschiedene Melodien „programmieren”. Jede Stunde, außer während der nächtlichen Stille, spielte das Carillon drei Choräle, angepasst an die Tageszeit und den Heiligenkalender. Davor schlug die Uhrglocke immer die vollen Stunden.   Dieses Instrument mit seiner Musik war eine große Attraktion nicht nur für die Liegnitzer. Damals gab es in ganz Schlesien kein Musikwerk dieser Art.  Ein zahlreiches Publikum, besonders während der traditionellen Schützenfeste, wollte nicht nur zuhören, sondern auch den Kirchenturm auf den steilen und engen Treppen hinaufsteigen, um die Glocken und das Glockenspielwerk selbst zu bewundern.  Seine Töne klangen über 40 Jahre lang auf dem Liegnitzer Ring.
1944 wurden die Carillonglocken und zwei andere Glocken aus dem Südturm zu militärischen Zwecken abgenommen und in Hamburg eingeschmolzen. Nur das Triebwerk  mit der Walze blieb erhalten. Es befindet sich seit 2002 Turmuhrenmuseum, einer Abteilung des Historischen Museums der Stadt Danzig.
2002 wurden im Südturm des heutigen Peter und Paul-Doms die Glocken wieder aufgehängt, diesmal vom Niederschlesier Gerard Simon (1914-2008) gestiftet, der dieser Liegnitzer Kuriosität aus seiner Jugendzeit gedachte. Ihm fehlten die Glockentöne der Kirchenlieder über Liegnitz so sehr, dass er keine Ruhe finden konnte.
Die von ihm gegründete Stiftung, die zu Ehren seiner verstorbenen Frau Erika-Simon- Stiftung genannt wurde, finanzierte die Anfertigung eines neuen Glockenspieles in Holland. Anfänglich wandte man sich in dieser Angelegenheit an die noch wirkende Gießerei von Franz Schilling in Apolda, die das erste Glockenspiel für Liegnitz fertigte. Dabei erwies sich, dass diese Gießerei noch seine komplette Dokumentation, sowie 4 Probegüsse der kleinsten Carillonglocken von 1893 besaß. Das Liegnitzer Glockenspiel war nämlich der erste Auftrag dieser Art, der von dieser angesehenen Gießerei ausgeführt wurde. Die Firma wollte die auferlegten Aufgaben gut erfüllen und fertigte ein paar Probegüsse an. Nachdem die Erika-Simon-Stiftung das neue Glockenspiel für Liegnitz gestiftet hatte, gelangten diese drei erwähnten Probegüsse in ihren Besitz. Sie sind ein besonderes Andenken des ersten Liegnitzer Glockenspieles, sowie eine Informationsquelle über seine Legierung, Form und Ausfertigungsart der Verzierung. Zur Klangpräsentation  dieser Probegüsse wurden sie mit metallenen Bolzen an hölzerne Tragbalken geschraubt. Dies ermöglichte, mit Hilfe eines metallenen Schlegels die richtigen Glockentöne zu entlocken. Die Tragbalken aus Holz wurden noch mit kleinen Tafeln mit Widmungen verliehen. Herr Simon schenkte je eine Glocke dem Apostolischen Protonotar Władysław Bochnak, dem Probst der Dompfarrei und der Liegnitzer Sammlung in Wuppertal. Der Stifter beabsichtigte auch, die dritte Glocke dem Kupfermuseum in Legnica/Liegnitz zu schenken. Um seinem Willen zu erfüllen, übergab der Vorstand der Stiftung, zu dem Waltraud Simon (Vorsitzende), Prof. Arno Herzig und Prof. Herbert Knoblich (Mitglieder) gehören, am 25. Juni 2011 in einer feierlichen Handlung  die Glocke für den Bestand des Kupfermuseums in Legnica/Liegnitz.  
Auf dem hölzernen Gestell wurde eine kleine Tafel aus Metall untergebracht, auf der folgende Inschrift steht:
ORIGINAL-PROBEGUSS-GLOCKE VON 1893 DER ST. PETER UND PAUL- KIRCHE ZU LIEGNITZ

Die von Gerhard Simon gegründete Stiftung setzt sich das Ziel, die Kunst und das Kulturerbe in Schlesien zu unterstützen und zu pflegen, insbesondere die Denkmäler zu retten. Unter anderem finanzierte sie auch die Renovierung der Orgel in der Liebfrauenkirche in Legnica/Liegnitz. An die Stifter beider Liegnitzer Glockenspiele erinnern die Gedenktafeln von 1896 und  2002 an der Außenwand des südlichen Domturmes. Daraus erklingen dreimal täglich  Melodien, die vom neuen, aus 18 Glocken bestehenden Glockenspiel gespielt werden dessen Töne die Hammer aus Metall, die mit einem Elektromagnet bewegt werden, hervorbringen. Das neue Carillon wurde letztendlich von der höchst angesehenen holländischen Glockengießerei in Asten ausgefertigt.


Andrzej Niedzielenko